Brzmi wydumanie i kojarzy się z rywalizacją, czyli niezbyt pozytywnie, lub z graniem, czyli niewystarczająco poważnie. „Gamification” to spolszczona gryfikacja - nie brzmi zbyt wdzięcznie. A przecież w grywalizacji chodzi o lojalność, zaangażowanie i sprytne motywowanie klientów.

Jak sprawić, by klienci postępowali wg schematu, który jednocześnie spełnia nasze cele biznesowe, angażując ich i budując lojalność? To wcale nie takie trudne, a co więcej, może być dobrą zabawą. Tylko jak do tego podejść, żeby nie wyszło drętwo i na siłę? Najpierw zastanawiamy się nad całym procesem, w którym chcemy poprowadzić klienta do celum na którym nam zależy i obudowujemy proces fabułą. Tworzymy historię, a jej poszczególne epizody zamieniają się w kolejne etapy biznesowej gry. Nawet małe kroki zbliżają klienta do celu. Gracz musi się z zmierzyć z zadaniami do wykonania, nie gra przecież sam - musi pokonać rywali, może porównać swoje wyniki z innymi graczami, poczuć adrenalinę, zbliżający się zapach zwycięstwa, widząc na bieżąco, jak jego wyniki zmieniają się w czasie. Im dłużej gra, tym bardziej staje się zdeterminowany i z pewnością łatwo nie odpuści. Zyskujemy podwójnie, bo nie musimy nikogo przekonywać, że podążanie tą drogą jest właściwe. Drogę wyznaczają przecież zasady, a na jej końcu na zdeterminowanych czeka nagroda. Inni uczestnicy gry, nawet jeśli pokonają tylko część zaplanowanej przez nas gry, grają tak naprawdę na naszą korzyść.

Grywalizacja zamiast programu lojalnościowego

Grywalizacją niektórzy nazywają bardziej rozbudowany program lojalnościowy, ale to nie jest program, w którym po prostu wymieniamy punkty na nagrody. Co więcej wcale nie musi być skierowany do klientów, ale równie dobrze do współpracowników, czy pracowników (zbieranie punktów za utrzymanie porządku, zaangażowanie, wkład w rozwój firmy). W ten sposób wytyczamy ścieżkę, którą chcemy by gracz podążał, z korzyścią dla obu stron - znając zasady po prostu łatwiej jest się poruszać w firmowej rzeczywistości.

Do czego wykorzystać grywalizację?

Istotą jest ranking graczy, w którym widzimy na bieżąco postępy uczestników. Celowo nie wspominamy o punktach, ponieważ punkty już przestały być wystarczającą motywacja do działań. Zbiera się odznaki, sprawności, stopnie, zdobywa nagrody motywujące, aby dotrzeć na metę i osiągnąć tytuł mistrza. Zasady mogą być skonstruowane na różne sposoby. Przyznawane są gratyfikacje za rozmaite czynności - czasem te, które i tak gracze by wykonali, jednak bez większych emocji (teraz, gdy stały się częścią gry sprawiają, że gracz jest doceniony), czasem za dodatkowy wysiłek, który przełoży się na korzyści. Grywalizacje sprawdzają się bardzo dobrze w sektorze B2B, bo o ile dla samych siebie być może nie chce nam się grać, o tyle o uścisk dłoni prezesa, po zdobyciu nagrody przez firmę w efekcie działań pracownika - z pewnością warto już zawalczyć. Warto poznać motywacje uczestników grywalizacji, by wiedzieć, co będzie czynnikiem skłaniającym do wykonania poszczególnych akcji, by akcyjność zmienić w stałą aktywność.

Zaangażowany nie oznacza „w związku”

O tym, że zaangażowanie jest istotne nie trzeba już nikogo przekonywać. O wiele chętniej korzystamy z usług firm, nawet tych lokalnych, gdy nawiązujemy z nimi głębszą więź. Czasem, jak w warzywniaku na naszym osiedlu, docenimy, że sprzedawca pamięta, jakie owoce kupujemy co tydzień w sobotnie poranki. Czasem poczujemy wdzięczność za to, że dostaniemy coś od serca, na spróbowanie. Czasem za serce chwyci nas zwykła rozmowa. Bez wątpienia trudniej jest te relacje nawiązywać dużym firmom, których działanie i współpraca z klientami odbywa się na dużym poziomie anonimowości. O ile mamy kontakt z samym handlowcem, o tyle marketingowiec często prowadzi swoje działania nie wiedząc, kto jest po drugiej stronie komunikatu. Dobrze gdy zna demografię, zainteresowania, jednak więź może nawiązać dopiero dzięki takim rozwiązaniom jak grywalizacja.

Im mniej znamy klienta tym ważniejsza jest szata graficzna i personalizacja naszego panelu grywalizacji. Im bardziej klient poczuje się tu jak u siebie, im więcej znajdzie tu rzeczy które go inspirują i motywują tym większa więź, a stąd już tylko krok do trwałych związków.

Jak stworzyliśmy pierwszą branżową grywalizację dla firm ciepłowniczych? Śmiało - zapytajcie nas.