Grywalizacja, czyli jak zaangażowanie wciąga

12/02/2018

Brzmi wydumanie i kojarzy się z rywalizacją, czyli niezbyt pozytywnie, lub z graniem, czyli niewystarczająco poważnie. „Gamification” to spolszczona gryfikacja - nie brzmi zbyt wdzięcznie. A przecież w grywalizacji chodzi o lojalność, zaangażowanie i sprytne motywowanie klientów.

Królowa marketingu

konceptnews|30/01/2018

Tradycyjny marketing kończy się szybciej niż 30 sekundowy spot ginący w bloku innych reklam. Przydrożne billboardy, telewizyjne reklamy za setki tysięcy złotych i kolorowe strony magazynów, to dziś narzędzia, które bronią się coraz słabiej. Nie ma oczywiście nic złego w korzystaniu z tych tradycyjnych metod, przyszłość należy jednak do e-marketingu. A przyszłość zaczyna się teraz.

To nie koniec reklamy banerowej

konceptnews|20/09/2017

Poza kilkoma wyjątkami, internetowa reklama banerowa wydaje się być już przeszłością. Mimo tego, że kiedyś była ogromnym przełomem, obecnie musi zmagać się ze ślepotą banerową, ad blockiem i kiepską efektywnością. Dodając do tego fakt, że 33% odbiorców znajduje reklamę banerową całkowicie nietolerowalną (wg. badań Adobe), mamy jasny przekaz, że agencje powinny iść do przodu i ją porzucić.

Pomysły rosną, jak grzyby po deszczu

konceptnews|06/09/2017

Pomysłodawstwo, konceptologia, czy konceptwriting - nietypowe rzemiosło, którego tworzywem są koncepcje. Nasze pomysły to efekt reakcji twórczych, posiadających zazwyczaj punkt zapalny, dzięki któremu wszystko się zaczyna. Każdy pomysł jest jednak płochliwy i ulotny, a co gorsza łatwo wypalający się, gdy nie zostaje wykorzystany we właściwym momencie. My podtrzymujemy żar - zawodowo.

Zlikwidowaliśmy obsługę klienta

konceptnews|01/08/2017

Pracując w różnych agencjach zawsze spotykaliśmy się z działem obsługi klienta, account managers, czyli “ekantami”. Ludzie parający się tym zajęciem zazwyczaj przekonani byli o swojej absolutnej przydatności. Nie wszyscy jednak zgadzali się z tym twierdzeniem. Z biegiem czasu okazało się, że problem nie leżał w ludziach, którzy byli “ekantami” – oni starali się robić to co robili najlepiej jak potrafili. Problem leżał w samym stanowisku, w miejscu, które zajmowali w procesie. Zawsze byli tylko pośrednikami.